Witajcie, Kochane :)
Na wstępie wypadałoby się przedstawić,
także zacznę od kilku słów o sobie. Jestem Justyna, mieszkam w Łodzi. Mam 16
lat, jednak wg mnie ważniejsze od metryki są cechy indywidualne, więc mam
nadzieję, że mój blog nie będzie odstawał od reszty.
"Nie ocenia się książki po
okładce", ale ta nie powinna odpychać czytelnika, żeby w ogóle do niej
zajrzał. Dlatego też dążę do samodoskonalenia na dwóch gruntach: zewnętrznym i
wewnętrznym. Nieważne, ile znajdziemy haseł na temat szufladkowania, czy
powierzchowności - nasz wygląd stanowi swojego rodzaju wizytówkę. Warto więc
włożyć trochę wysiłku w dbaniu o swój wizerunek.
Zawsze imponowały mi kobiety, których skóra pachniała niezależnie od sytuacji, włosy były mocne, zdrowe, silne, paznokcie zrobione, makijaż delikatny, ubrania modne, a dodatki doskonale do nich dobrane. Temu właśnie mam zamiar się poświęcić, zaczynając od wakacji, podczas których odpocznę, mam nadzieję, po bardzo ciężkim roku i zafunduję mojemu ciału siódme niebo.
Zawsze imponowały mi kobiety, których skóra pachniała niezależnie od sytuacji, włosy były mocne, zdrowe, silne, paznokcie zrobione, makijaż delikatny, ubrania modne, a dodatki doskonale do nich dobrane. Temu właśnie mam zamiar się poświęcić, zaczynając od wakacji, podczas których odpocznę, mam nadzieję, po bardzo ciężkim roku i zafunduję mojemu ciału siódme niebo.
Dietetyką interesuję się od dłuższego
czasu, jednak ostatnio zajmuje mnie tajemnica pięknych włosów, którą w każdej
chwili staram się zgłębiać. Mój plan zadbania o ten niewątpliwy atut,
prezentuje się następująco:
- Zrywam z suszarką, prostownicą, lokówką i im podobnymi.
- Odkładam na bok wszelkie szampony z sylikonem i innymi świństwami.
- Poddaję się rytuałowi olejowania włosów (kokosowym cudem, jak sądzę).
- Natłuszczam końcówki - jeszcze nie wiem, jakim specyfikiem (może olejem śliwkowym?)
- Do codziennego
mycia używam zamiennie: odżywkę Isany z olejem z babassu
i balsamy Babydream fur Mama. - Nie rozczesuję mokrych włosów (w ekstremalnych przypadkach pozwalam sobie na drewniany grzebień).
- Czeszę się szczotką z włosa dzika.
- Piję dużo wody.
- Do związywania włosów używam jedynie frotek.
Na dzień dzisiejszy moje włosy wyglądają tak:
Do najgorszych chyba nie należą, jednak
do ideału im wieeele brakuje, a przecież do niego dążymy, prawda? Zastanawiam się nad wykonaniem jakiegoś kreatynowego zabiegu na
włosy, chociaż może powinnam kupić jakiś szampon z SLS i zmyć z nich całą
chemią, by rozpocząć docelowe odżywianie? Myślę również o zmianie koloru na
taki:
| Twój kolor włosów | Efekt koloryzacji | |
|---|---|---|
Przyznam jednak szczerze, że lubię być jasną blondynką :) i trochę boję się tej zmiany. Wydaje mi się, że wyszłaby mi na dobre, bo te wszystkie rozjaśniacze strasznie niszczą włosy, przez co tworzy mi się widoczne sianko.
Postanowiłam również zapuścić włosy. Do tego celu zakupiłam tabletki Vitapil z biotyną, zainwestuję w olejek Khadi (jeżeli tylko się dowiem, jak go używać ;d) oraz będę piła drożdże.
To właśnie mój superplan, oby się udał. :) Kolejne posty będą o włosach, cerze, paznokciach, kosmetykach, modzie, dietach, więc zachęcam do odwiedzin. Jeżeli przeczytaliście moje wypociny, pozostawcie proszę ślad w postaci komentarza.